Ale przerwał im dzwonek do drzwi, a akurat nie było nikogo w domu. *Oczami German* Postanowiłem wstać i otworzyć przynajmniej tak miałem chwile czasu, żeby pomyśleć nad całą zaistniałą sytuacją. Myliłem się co do dziewczynek nie wiedziałem, że są , aż tak dojrzałe. Zawsze traktowałem je jak dzieci, ale byłem w błędzie nie mogę przecież wyjechać, przecież one i ich szczęście jest dla mnie najważniejsze. Muszę im powiedzieć dobrą nowinę nie wyjeżdżamy. Chwile później otworzyłem drzwi okazało się, ze to były tylko reklamy szybko zbyłem kobiete nie słuchając nawet jej oferty. *Oczami dziewczyn* Mamy nadzieję,że tata wreszcie zrozumie, ze tymi swoimi ciągłymi zakazami nas ranił. Mam także nadzieje, że nigdzie stąd nie wyjedziemy za bardzo kochamy to miejce.Czuję, ze się zmieni bo to jest nasze rodzinne miasto to właśnie tu możemy stworzyć właśnie szczęśliwą rodzine tu i teraz i mam nadzieję, ze nic tego nie zmieni. Po chwili podszedł do nas ojciec. Był bardziej rozrtrzęsiony. Nie za bardzo sluchalysmy co mówi, bo czekałysmy tylko na słowa, w których powie, że nie wyjeżdżamy ...
------------------------------------------------
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ;c ale miałam dużo na głowie teraz to wszystko się zmieni ;) posty będą pojawiły się chociaż raz w tygodniu :)
środa, 22 stycznia 2014
To nie koniec to dopiero początek.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)