środa, 22 stycznia 2014

To nie koniec to dopiero początek.

Ale przerwał im dzwonek do drzwi, a akurat nie było nikogo w domu. *Oczami German* Postanowiłem wstać i otworzyć przynajmniej tak miałem chwile czasu, żeby pomyśleć nad całą zaistniałą sytuacją. Myliłem się co do dziewczynek nie wiedziałem, że są , aż tak dojrzałe. Zawsze traktowałem je jak dzieci, ale byłem w błędzie nie mogę przecież wyjechać, przecież one i ich szczęście jest dla mnie najważniejsze. Muszę im powiedzieć dobrą nowinę nie wyjeżdżamy. Chwile później otworzyłem drzwi okazało się, ze to były tylko reklamy szybko zbyłem kobiete nie słuchając nawet jej oferty. *Oczami dziewczyn* Mamy nadzieję,że tata wreszcie zrozumie, ze tymi swoimi ciągłymi zakazami nas ranił. Mam także nadzieje, że nigdzie stąd nie wyjedziemy za bardzo kochamy to miejce.Czuję, ze się zmieni bo to jest nasze rodzinne miasto to właśnie tu możemy stworzyć właśnie szczęśliwą rodzine tu i teraz i mam nadzieję, ze nic tego nie zmieni. Po chwili podszedł do nas ojciec. Był bardziej rozrtrzęsiony. Nie za bardzo sluchalysmy co mówi, bo czekałysmy tylko na  słowa, w których powie, że nie wyjeżdżamy ...
------------------------------------------------
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ;c ale miałam dużo na głowie teraz to wszystko się zmieni ;) posty będą pojawiły się chociaż raz w tygodniu :)

środa, 4 grudnia 2013

Prawda wychodzi na jaw...

-No więc słucham-powiedzial German.
-Nie jesteśmy głupie wiemy co trzymasz na strychu. - powiedziała Viola wymieniając się spojrzeniami.
-Nie wiem o co wam chodzi.
-Na strychu trzymasz, rzeczy mamy.- krzyknęła Paula
-Skąd wiecie?, Olga wam powiedziała? -Powiedział zezłoszczony German
-Nie po prostu słyszałyśmy twoją ostatnią rozmowę.- Powiedziała Viola.
Czyli, rzecz biorąc podsłuchałyście?
-German
-  Nie po prostu było nie krzyczeć na pół domu.
Tato możemy porozmawiać na spokojnie? -Powiedziała Paula drżącym głosem
Usiądzcie powiedział
Rozmawiali godzinami. Az wkońcu do wniosku, że pora zacząć od początku. Oboje zrozumieli, że krzywidzili się na wzajem.
Zaczynali rozmowę o wyjeździe, ale przerwał im...
---------------------------------------------
Jest next. Przepraszam, że dopiero teraz,ale jak nie szpital to szkoła
a w swieta nie mialam czasu te przygotowania wiec spoznione, ale wesolych swiat i szczesliwego nowego roku..

niedziela, 1 grudnia 2013

Nieplanowana przeprowadzka.

Po chwili weszła do baru prześliczna blondynka z dziewczyną w kręconych włosach. Oby dwie były prześliczne nie to co Ja pomyślałam,jednak z tych zamyśleń wyrwał mnie głos Diego. -Przepraszam zamyśliłam się -Odpowiedziałam. Nic się nie stało. -Odpowiedziałem O czym tak myślisz? O kimś szczegółnym? -Nie ważne odpowiedziałam wiesz Ja już muszę się zbierać.-Powiedziałam w tym samym momencie zadzwonił Tata. -Halo Paula gdzie wy jesteście wracajcie do domu mam coś ważnego coś wam do powiedzenia. Skończył i rozłączył się. Zgarnełam siostrę po drodze. Po krótkiej chwili byłyśmy w domu, ponieważ bar znajdował się nie daleko. Weszłyśmy i podeszłyśmy do Taty - Co jest takiego ważnego, że zwołałeś naradę w domu- Zapytała Paula. - Powiem wprost pakujcie walizki bo wyjeżdżamy. -Co? - Krzyknęłyśmy obie.
-Wyjeżdżamy idzcie na górę i pakujcie rzeczy.
Ja nigdzie nie wyjeżdżam a wiesz dlaczego? Zapytala Paula z ironią w głosie.
Nie, nie wiem, a więc słucham.
Pomyślałam wtedy, że to najwyższy czas, aby on wiedział, że znam prawdę.
Dlatego, że wiemy co przed nami ukrywałeś przez tyle lat.- Paula powiedziała.
Nie nie wiem o co Ci chodzi zaczął się jąkać.
- Nie kłam przynajmniej teraz- Krzyknęła Viola
-Słuchaj nie jesteśmy dziecmi- powiedziały i wymieniły się porozumiewawczo spojrzeniami.
-Nie wiem na serio o co wam chodzi.-Geraman
-Czyli nadal zamierzasz brnąć w te swoje kłamstwa? - Viola
- Violu daj spokój powiedzmy mu.
-A więc słucham?
-------------------------------------------------
I jak wam się podoba widzę,że komemtarzy nie przybywa co mnie nie zmiernie smuci.
Nastepny sie pojawi jak bede miala chwilke czasu.

piątek, 29 listopada 2013

Rada od Esmeraldy i występ.

Wyciągnąć prawdę czekałam na taki moment w którym ona przestanie mnie uważnie słuchać, kiedy to nastąpiło zapytałam ją prosto z mostu
-Olgo czy tata przed nami coś ukrywa?
-Tak to znaczy nie zaczęła się wykręcać.
-Wiedziałam i wybiegłam z kuchni nie patrzyłam przed siebie po drodze wpadłam na Esmeraldę nie zwracając uwagi,aż dobiegłam do swojego pokoju trzasnęłam drzwiami i schowałam się pod kądre na początku myślałam, że jednak się przesłyszał, ale jednak nie.Moje przemyślenia przerwał ciepły głos Esmerlady Po chwili przypomniało mi się, ze nie zamknęłam pokoju na klucz.Nic nie mówiła tylko mnie przytuliła popłakałam się jak dziecko, ale zdarza się potem już nic nie pamiętam.Prawdopodobnie usnęłam obudziłam się a kobieta przyniosła mi śniadanie do pokoju i zaczęła rozmowę.
-Słuchaj wiem, może nie powinnam się wtrącać, ale uważam, że nie powinnaś się na niego gniewać robił to tylko po to, żeby was chronić. Byłyście młode i kiedy wasza mama umarła. Może zanim mu o tym powiecie,powinniście się zastanowić nad tym o czym tak naprwdę chciałybyście, aby wam jeszcze powiedział. A teraz ubieraj się bo idziesz do Resto Bandu bo nie wiem czy pamiętasz umówiłaś się tam z Diego.
 *****************************30min później*******************************************
Weszłam do baru zobaczyłam Diego od razu do niego podeszłam zamówiliśmy sok i rozmawiałyśmy. Nie zwróciłam uwagi wcześniej, ale zobaczyłam moją siostrę z Leonem siedzących i śmiejących się.
Zauważyłam, że Leon wstał i ciągnął ją na scenę.
Chłopak podeszdł do pianina i z nią o czymś rozmawiał. Ale stali za daleko, żebym mogła ich usłyszeć.W końcu zaczął grać na klawiszach i rozległa się muzyka.




Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
sin embargo sé
nunca hay tiempo, para nada


Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Nada puede pasar,
voy a soltar
todo lo que siento,
todo, todo
Nada puede pasar
voy a soltar,
todo lo que tengo,
nada me detendrá

Ahora ya no sé
lo que siento va cambiando
Y si el miedo que
abro puertas, voy girando

Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas, me casaron
Ya no esperaré

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar…
en mi mundo
siendo lo que soy

Y no voy a parar (No quiero parar)
ni un segundo (No voy a parar…)
mi destino es hoy (No, no, no)

Y vuelvo a despertar (No voy a parar)
en mi mundo (No quiero parar…)
siendo lo que soy (No, no, no quiero parar…)

Y no voy a parar (No, no, no quiero parar)
ni un segundo (No voy a parar…)
mi destino es hoy (No…!)

Nada puede pasar,
voy a soltar
todo lo que siento,
todo, todo
Nada puede pasar
voy a soltar,
todo lo que tengo,
nada me detendrá





Na początku się bała odwrócić i śpiewała z bardzo dużą tremą lecz potem szło jej dobrze. Jakby wogóle zapomniała o całej publiczności. Nie wiedziałam skąd Leon zna nuty do tej piosenki dziwiło mnie to bo ta melodia była z kołysnki którą mama śpiewała nam przed snem. Nie wiedziałam, że ona tak ślicznie śpiewa , bardzo mi się podobał jej występ. Zeszli ze sceny i poszli usiąść a ja kompetnie zapomniałam o Diego.
Halo Paula słyszysz mnie.
- Tak to znaczy przepraszam zamyśliłam się.
Po chwili weszła do baru.....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje za pierwsze komentarze i pierwszego obserwatora jest mi ogromnie miło.
Jak myślicie kto wszedł do baru?

poniedziałek, 25 listopada 2013

Nieznajoma kobieta i kłamstwo.

Tym człowiekiem była kobieta podeszła do nas przez chwile stałyśmy w miejscu, lecz po chwili zawołały nas nasze opielunki nie zwracając uwagi poszłyśmy do domu. Odpiełam psa ze smyczy i ruszyłam do swojego pokoju,wzięłam pamiętnik,położylam się na łóżku i zaczęłam pisać
   Kochany pamiętniku
Dzisiejszy dzień zaczął się wspaniale widziałam się z Diego dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy o nim. Bawiłam się wspaniale, wracając do domu zaczepiła nas nieznajoma kobieta, może nie do końca nieznajoma jakbym gdzieś już ja widziała,ale to przecież nie możliwe. Nie będę sobie zwracała tym głowy. Już nie długo zbliżają się nasze urodziny chciałabym zaprosić Diego, ale Tata na pewno się nie zgodzi, szukamy nowego nauczyciela gry na fortepianie, przynajmniej na tyle się zgadza. A może pójdę na lekcję tam, gdzie uczy się mój kolega. Jutro z Ramalo jedziemy tam zobaczyć czy są tam miejsca. Idę bo zaraz będzie obiad.
Zamknęłam pamiętnik,kiedy miałam schodzić usłyszałam kłótnie, pomiędzy Tata a Olga
-Panie German ile razy mam panu tłumaczyć, że panu dawałam klucze od poddasza.
-Ale Ja ich nie mam a drzwi są otwarte .
- Jak pan nie ma do mnie zaufania? Odchodzę
-Niech pani nie odchodzi mam zaufanie, ale po prostu martwię się, że dziewczynki tam wejdą.
-One są duże i myślę, że bardziej boli ich kłamstwo niż prawda.
Postanowiłam przerwać ta zacięta rozmowę, zeszłam na dół
-Ominęło mnie coś? Zapytałam z dygresja w głosie.
-Nie nie skądże.
Jaki kłamca pomyslalam.
Olgo może pomogę przy obiedzie? Zapytałam i ruszyłam w stronę kuchni,pomyslałam, że od niej łatwiej będzie wyciągnąć prawdę...

niedziela, 24 listopada 2013

Rozczarowanie?A może jednak nie?

Głos należal do Ojca pytał się czy gdzieś się wybieram.
Wiedziałam, że nie mogę powiedzieć mu prawdy.
Yy Tato wybieram się na spacer z Deborą
- Sama zapytał
Nie wiadomo skąd pojawiła się Viola
- Nie ze mną odpowiedziała za mnie.
Same was nie puszczę
-Ale one nie wybierają się same tylko z nami odpowiedziała równocześnie Angie z Esmeraldą.
- Widać, że jestem przegłosowany powiedział i się uśmiechną.
- Zaśmiałyśmy się tylko.
-Bawcie się dobrze podszedł ucałował nas w czoło i odszedł. 
                                            *** W tym samym czasie park***
Leon mówię Ci ta dziewczyna była śliczna - powiedział Diego
-Może i była śliczna, ale skąd wiesz, że dzisiaj ją też tu spotkamy
-Wiesz pewności nigdy nie ma, ale cień nadziei jest
-Jak ona się wogóle nazywała Paulina, Pamela?
-Nie zwyczajnie Paula
-Okey,ale i tak nie mamy pewności, że przyjdzie przecież chodzimy tu od pół godziny i nie wdzieliśmy jej jeszcze.
-O patrz idzie jednak czekanie przyniosło rezultaty.
W tym czasie Leon podniósł wzrok i zobaczył śliczną dziewczynę szatynek.
-Stary twoja jest ta szatynka o prześlicznym uśmiechu?
-Nie wczoraj cały dzień opowiadałem Ci o blondynce,pamiętasz ?
-Nie chodźmy się przywitać powiedział Leon i pociągnął przyjaciela ze sobą.
O cześć co za spotkanie nie wiedziałem, że Ty tu przychodzisz, bo jakoś wcześniej Cię tu Nie widziałem-powiedział Diego jednocześnie całując dziewczynę w policzek
-Bo wcześniej nie przychodziłam bo jestem w tym mieście nowa-Powiedziała Paula lekko się rumieniąc
Po chwili przypomniało jej się,że nie przedstawiła siostry, która z nią podeszła bo Angie z Esmeraldą usiadły na ławce z tyłu
yy Poznajcie moją siostrę Violette
- To jest Leon mój kumpel
Po poznaniu chłopcy zaproponowały dziewczyną spacer siostry zgodziły się uprzedziły wcześniej guwernatki i ruszyły ze znajomymi długo rozmawiały dowiedziały się, że chodzą do studia 21, gdzie uczą się muzyki. Dziewczyny uważnie słuchały lecz po dłuższej chwili uznały, że pora wracać pożegnały się z młodymi mężczyznami i szły rozmawiając między sobą lecz w końcu zauważyły, że ktoś ich śledzi obróciły się lecz ta osoba nagle zniknęła szły dalej po chwili przystanęły i tym razem ta osoba nie zdążyła się schować tym człowiekiem był........................
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nadal nie mam komentarzy mam nadzieję, że wkrótce pierwsze się pojawią :D

sobota, 23 listopada 2013

Zguba

Nie wiadomo skąd pojawił się przeuroczy chłopak i zaczął ją gonić zanim zdążyłam się obejrzeć złapał ją i przyprowadził do mnie Debore
                                                 









- To chyba twoja zguba powiedział chłopak
- Tak odpowiedziałam
A przepraszam nie przedstawiłem się jestem Diego powiedział chłopak i prześlicznie się uśmiechnął
Paula odpowiedziałam. Po krótkiej chwili zaczął dzwonić mój telefon nie musiałam spoglądać na wyświetlacz bo od razu wiedziałam kto dzwonił. 
Wyjęłam telefon ze spodni dresowych i odebrałam coś krzyczał, ale nie za bardzo go słuchałam,odpowiedziałam szybko ze zaraz będę i się rozłączyłam.
Wróciłam do Diego
Przeprosiłam go powiedziałam, że muszę już iść, wzięłam psa i ruszyłam w stronę domu.
Wiedziałam, że będę miała z tego nie złą awanturę, ale nie za bardzo się tym przejmowałam.
Weszłam do domu i z kuchni wyszedł German, zaczął tą swoją gadkę jaka to ja jestem nieodpowiedzialna. Jak skończył zawołał Viole i przedstawił nam 2 kobiety te co wczoraj były u niego.
Pierwszą z nich była prześliczna blondynka o imieniu Angie, miałam jedynie nadzieję, że będzie miła
A druga z nich była to szatynka. Esmeralda
Wszystko jest ustalone powiedział tata 
Angie będzie zajmować się Violetta, a Esmeralda Paula
Dzień dobry powiedziałyśmy,kiedy Tata jeszcze coś z nimi omawiał siostra odciągnęła mnie na bok i zapytała
-Gdzie byłaś dzisiaj rano
-Powiedziałam jej prawdę i powiedziałam, że jutro też chcę tam iść, ale wiedziałam, ,że Ojciec się nie zgodzi wtedy wpadłyśmy na pomysł, że Violka będzie mnie kryła, nie wiedziała jak,ale powiedziała, że coś wymyśli na poczekaniu.
Następny dzień rano
Ubrałam się ładniej niż wczoraj zeszłam po cichu na dół,kiedy miałam wychodzić usłyszałam głos,który należał do...............

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Następny rozdział :D