środa, 4 grudnia 2013

Prawda wychodzi na jaw...

-No więc słucham-powiedzial German.
-Nie jesteśmy głupie wiemy co trzymasz na strychu. - powiedziała Viola wymieniając się spojrzeniami.
-Nie wiem o co wam chodzi.
-Na strychu trzymasz, rzeczy mamy.- krzyknęła Paula
-Skąd wiecie?, Olga wam powiedziała? -Powiedział zezłoszczony German
-Nie po prostu słyszałyśmy twoją ostatnią rozmowę.- Powiedziała Viola.
Czyli, rzecz biorąc podsłuchałyście?
-German
-  Nie po prostu było nie krzyczeć na pół domu.
Tato możemy porozmawiać na spokojnie? -Powiedziała Paula drżącym głosem
Usiądzcie powiedział
Rozmawiali godzinami. Az wkońcu do wniosku, że pora zacząć od początku. Oboje zrozumieli, że krzywidzili się na wzajem.
Zaczynali rozmowę o wyjeździe, ale przerwał im...
---------------------------------------------
Jest next. Przepraszam, że dopiero teraz,ale jak nie szpital to szkoła
a w swieta nie mialam czasu te przygotowania wiec spoznione, ale wesolych swiat i szczesliwego nowego roku..

3 komentarze:

  1. zostałaś nominowana no LBA więcej na -----> http://violettamoimnatchnieniem.blogspot.no/ GRATULUJĘ I POZDRAWIAM ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, za każdy komentarz