Tym człowiekiem była kobieta podeszła do nas przez chwile stałyśmy w miejscu, lecz po chwili zawołały nas nasze opielunki nie zwracając uwagi poszłyśmy do domu. Odpiełam psa ze smyczy i ruszyłam do swojego pokoju,wzięłam pamiętnik,położylam się na łóżku i zaczęłam pisać
Kochany pamiętniku
Dzisiejszy dzień zaczął się wspaniale widziałam się z Diego dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy o nim. Bawiłam się wspaniale, wracając do domu zaczepiła nas nieznajoma kobieta, może nie do końca nieznajoma jakbym gdzieś już ja widziała,ale to przecież nie możliwe. Nie będę sobie zwracała tym głowy. Już nie długo zbliżają się nasze urodziny chciałabym zaprosić Diego, ale Tata na pewno się nie zgodzi, szukamy nowego nauczyciela gry na fortepianie, przynajmniej na tyle się zgadza. A może pójdę na lekcję tam, gdzie uczy się mój kolega. Jutro z Ramalo jedziemy tam zobaczyć czy są tam miejsca. Idę bo zaraz będzie obiad.
Zamknęłam pamiętnik,kiedy miałam schodzić usłyszałam kłótnie, pomiędzy Tata a Olga
-Panie German ile razy mam panu tłumaczyć, że panu dawałam klucze od poddasza.
-Ale Ja ich nie mam a drzwi są otwarte .
- Jak pan nie ma do mnie zaufania? Odchodzę
-Niech pani nie odchodzi mam zaufanie, ale po prostu martwię się, że dziewczynki tam wejdą.
-One są duże i myślę, że bardziej boli ich kłamstwo niż prawda.
Postanowiłam przerwać ta zacięta rozmowę, zeszłam na dół
-Ominęło mnie coś? Zapytałam z dygresja w głosie.
-Nie nie skądże.
Jaki kłamca pomyslalam.
Olgo może pomogę przy obiedzie? Zapytałam i ruszyłam w stronę kuchni,pomyslałam, że od niej łatwiej będzie wyciągnąć prawdę...
poniedziałek, 25 listopada 2013
Nieznajoma kobieta i kłamstwo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hej.Jestem z bloga violetta-iloveyou.blogspot.com.Prosiłaś więc wpadłam.Świetny rozdział.Zapraszam ponownie do mnie.
OdpowiedzUsuń