Był zupełnie taki sam jaki go sobie zapamiętałam chociaż jak wyjeżdzałam miałam 8 lat tyle czasu.
Szybko wysiadłam z auta i weszłam do domu.
W drzwiach przywitała nas gospodyni Olga zaczeła nas ściskać, całować przytulać, myślałam, że nas udusi.
Ramallo był asystentem taty był zawsze taki męski prawie nigdy nie okazywał uczuć.
Witajcie w domu to można było uznać za wyznanie uczucia.
Byłam taka zmęczona po podróży więc od razu poszłam się położyć do swojego pokoju.
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka
.Podobnie do mnie zrobiła to Paula jej pokój wyglądał tak
Oby dwa pokoje były strasznie dziecinne, ale w sumie,kiedy wyjeżdżaliśmy miałyśmy po 8 lat.
Położyłam się na łóżku i usnęłam.
Obudziłam się po dwóch godzinach akurat na samą kolacje,rozglądałam się wzrokiem szukając mojej siostry.
Po chwili podeszdł do mnie Tata zapytał jak się spało odpowiedziałam, że ok szybko zmieniając temat zapytałam się o Paule dowiedziałam się,że jeszcze nie wstała.Poszłam ją więc obudzić.
Weszłam do pokoju i zobaczyłam ją jak słodko spała, aż żal było mi jej budzić,ale Olga wołała na kolacje. Podeszłam do jej łóżka i usiadłam lekko ją odkryłam spod kołdry i zaczęłam nucić piosenke,którą mama nam zawsze śpiewała,kiedy nas budziła,Przebudziła się,ale z pretensjami wpadł tata,KTO śpiewał,ile razy mam powtarzać, że w tym domu nie ma śpiewania.
ALE tato zaczełam się tłumaczyć, zanim zdążyłam dokończyć powiedział NIE i koniec. Zeszliśmy na kolacje. Jakoś nie miałam apetytu więc dubałam w tym talerzu i nic się nie odzywałam, jednak ta nie zręczną ciszę przerwał.....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka jest już pierwszy rozdział mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Czekam na pierwsze komentarze.
Drugi rozdział się pojawi jak tylko będę miała chwilkę

.jpg)

No i świetnie, zapowiada się ciekawie :) :* <3
OdpowiedzUsuńDziękuje :D
OdpowiedzUsuń