piątek, 22 listopada 2013

Zaczyna się

Jednak tę niezręczną ciszę przerwał nam dzwonek do drzwi, byłam lekko zdziwiona, kogo o tej porze nogi niosą,ale nie miałam ochoty wstawać od stołu, żeby zobaczyć nawet nie musiałam wstawać, bo mój Tata od razu zabrał ,, tego'' kogoś do swojego gabinetu. Zaniosłam talerz do kuchni,ale jedno nie dawało mi spokoju, kto mógłby przyjsć o tak późnej porze. Postanowiłam to sprawdzić, podeszłam pod drzwi gabinetu usłyszałam 3 głosy, 2 żenskie jeden rozpoznałam nalezał do naszego Taty po chwili doszła do mnie Paula -Co ty Tu robisz zapytała ze zdiwieniem? -Cśśśś uciszyłam ją podsłuchuje tate bo ta sytuacja mi nie daje spokoju odpowiedziałam jej. Po nie całych 5 minutach usłyszałyśmy, że rozmowa dobiega końca odsunełyśmy się od drzwi i schowałyśmy w jej pokoju. Siedziałyśmy w ciszy, chyba długo moglibyśmy w niej siedzieć,ale do pokoju wszedł German. Wkurzyłam się bo nawet nie zapukał więc,gdy nadażyła się okazja wyładowałam na nim swoje flustracje. -Nie wiesz, że jak się wchodzi do czyjegoś pokoju to się puka wykrzyczałam to z całej siły. -Wiem , ale to jest ważne zresztą to nie twój pokój tylko Pauliny. Do akcji wkroczyła Paula -Tak nie jej, ale mój i ile razy mam Ci mówić, że jestem PAULA nie PAULINA P-A-U-L-A rozumiesz? Nie życze sobie, żebyś Cie się tak do mnie odzywały jestem waszym ojcem i należy mi się szacunek. -Dobra nie ważne to jaka jest ta ważna sprawa, bo chyba tutaj po to przyszedleś. Powiedziała Paula -Od jutra macie guwernantke nie jedną wspolną tylko dwie różne,bo jak jesteście razem to przychodzą wam do głowy głupie pomysły. Ale jak to zaczęła się wykłócać Viola -No normalnie. Odpowiedział Ojciec -To znaczy, że nie dość, że nam zabraniasz chodzić do szkoły jak normalni ludzie to jeszcze nas chcesz odseparować? Dobrze rozumiem? Krzyczała ze łzami w oczach Paula Z jednej strony było mi jej szkoda, była taka wrażliwa, a przez to wszystko musiała przechodzić, ale z drugiej strony zmieniła się nie do poznania zawsze tylko ja się z nim kłóciłam a ona tylko patrzyła. Skoro już to wszystko to proszę Cię abyś wyszedł powiedziała niemal płacząc.
Podeszłam do niej i Ja mocno przytuliłam, bo cóż innego mogłam zrobić?
Poprosiła mnie , żebym wyszła.
Zrobiłam tak jak kazała i ruszyłam w strone pokoju.
Położyłam się na łóżku wziełam pamiętnik i zaczełam w nim rysowac nie rozumialam jak można tak postąpić przecież Paula to była jedyną moją przyjaciółką, a ja jej.
W tym samym czasie pokój Pauly
Paula leżała na łóżku płacząc, jednak wstalam z łóżka wzięła pamiętnik i zaczeła pisać
Kochany pamiętniku
Dzisiaj pokłóciłam z tatą, nie uwierzysz co on dzisiaj zrobił. Chce nas razem z Viola rozdzielic załatwia nam guwernantke nie jedna, tylko 2 różne.
Nie wiem jak on może nam to robić.
Nie nawidze go!!!
Zamnełam pamietnik i poszłam spać.
                                  Nastepnego dnia rano.
Obudziłam się rano. Zobaczyłam, że Olga jak zwykle przygotowywuje rano śniadanie. Chciałam jej pomóc, ale zauważyłam, ze Debora nasz pies dobija się do drzwi pomyślałam, że z nią wyjde ubrałam jej smycz i wyszłam poszliśmy do parku dla psów, jak nigdy wyrwala się ze smyczy i biegła, krzyczalam,ale mnie nie słuchała, nie wiadomo skąd pojawił się.....

----------------------------------------------------------------------------
Mamy nastepny rozdział mam nadzieje, ze nie dlugo pojawia sie pierwsze komentarzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje, za każdy komentarz